Nasz patron

Sylwetka księdza Jana Twardowskiego


Wszyscy o nim słyszeli, większość wie, że pisał wiersze, dużo osób je czytało, ale nie wszyscy wiedzą jak wspaniałą był osobowością i jak bliski może być współczesnej młodzieży.

Ksiądz Jan Twardowski jest postacią ze współczesnego świata, mógłby być członkiem naszej rodziny. Jak wielu, których młodość przypadła na kilka lat przed wybuchem wojny, doświadczył boleśnie jak dramatyczna historia narodu splata się z życiem pojedynczych ludzi. Wybuch wojny gwałtownie przerwał jego rozkwitające fascynacje literaturą, poezją wolnej ojczyzny i zmusił do przerwania studiów polonistycznych. Przeżył, jako mieszkaniec stolicy, powstanie warszawskie, poznał wojnę, …piekło, to znaczy miejsce, gdzie ludzie przestali kochać. Dramat piekła, dramat miejsca, gdzie ludzie żyją nienawiścią*. Te doświadczenia skłoniły go do poszukiwania tego, co w życiu najważniejsze.

Po wojnie ukończył równolegle seminarium duchowne i wydział polonistyki. I odtąd łączył w całość te dwa wymiary swojego życia – teologiczny i literacki. Był skromnym, łagodnym, oddanym kapłanem i wrażliwym poetą, który, w zaskakująco prostych słowach potrafił mówić do dzieci i ich rodziców, do młodzieży i osób starszych, aby nasze życie było radością, abyśmy umieli kochać, wierzyć i nie poddawać się rozpaczy. Emanował optymizmem, dobrocią, poczuciem humoru, którego źródłem jest filozoficzny dystans do rzeczywistości. Równocześnie nieustannie obserwował świat i nie pozostawał wobec niego obojętny. Ukazywał piękno codziennego życia i uczył dostrzegać w nim Boga. Jak sam twierdził, głównym celem poezji jest pozyskanie ludzkiego serca.

Ksiądz Twardowski uczył w swoich wierszach, czerpiąc z bogactwa dorobku ogólnoświatowej literatury, że szczęście można znaleźć wszędzie, rzeczach najprostszych – w żyjątkach, jak ślimak, łabędź, ropucha, kaczątko…”. Posługiwał się językiem prostym, odwoływał się do naszych codziennych, zwykłych doświadczeń i potrafił ukazać je w nowym, metafizycznym wymiarze.

Pracował jako wikariusz i katecheta w Żbikowie i na warszawskim Żoliborzu; uczył także literatury polskiej w seminarium duchownym. Najdłużej, bo od 5 sierpnia 1959 roku do emerytury, był rektorem w kościele sióstr Wizytek w Warszawie. Tutaj nie tylko był kapelanem sióstr, ale również uczył dzieci religii.

Dzieci interesowały go zawsze, był pod wielkim wpływem Janusza Korczaka, wygłaszał dla nich kazania, pisał książki, rozmawiał z nimi, odwiedzał je w szkołach. Uczył, że przyjaźń to jest coś niezwykle ważnego, co nie wszyscy w życiu znajdują. Zawsze jest wzajemna – nie jak miłość. Można beznadziejnie kochać całe życie, ale nie można beznadziejnie się przyjaźnić”. Wiedział, że jak człowiek daje, to i otrzymuje. Jeśli daje coś innym, znajduje siły, które go umacniają, a z prawdziwą świętością nie kojarzy się ani przesadna powaga, ani narzucająca się gorliwość. Wdziękiem świętości może być uśmiech… Trzeba z pokorą patrzeć na drugiego człowieka, nawet na jego słabość… Miłość Boga ma być jednocześnie miłością do ludzi …Nie można martwić się, że coś się nie udaje. Ważne jest podjęcie próby, ryzyka, liczy się wysiłek…. Z myślą o dzieciach powstały jego zbiory wierszy „Zeszyt w kratkę”, „Patyki i patyczki”. Traktował młodych słuchaczy poważnie, cenił, i wiedział, że warto dla nich się starać.

Ksiądz Wiesław Niewęgłowski, duszpasterz środowisk twórczych powiedział o księdzu Twardowskim: „nie był intelektualistą, ale był mędrcem i z tej swojej mądrości, która wynikała z głębokich przemyśleń, rodziła się jego poezja, jego widzenie świata”.

Całe życie księdza Jana Twardowskiego, było jak życie wielu ludzi, zwyczajne i skromne. Było zarazem nadzwyczajne, dzięki głębi przeżywania i miłości, której tak wiele miał w sobie i której umiał innych uczyć .

Powiedział: „Człowiek umiera dwa razy: raz, kiedy sam umiera, drugi, kiedy umierają jego przyjaciele. Kto go wtedy wspomni?” Dlatego pozwólmy, „…by on sam – tak jak za życia – mógł być dalej nauczycielem, przewodnikiem, budzącym wiarę, nadzieję, i miłość w świecie, któremu stale trzeba o ich znaczeniu przypominać.”

* wszystkie myśli księdza Jan Twardowskiego zaczerpnięte zostały z „Autobiografii”


Twórczość księdza Twardowskiego

Bibliografia


  • Wiersze (1959, tom wydany wspólnie z książką poetycką ks. Pawła Heintscha)
  • Znaki ufności (1970)
  • Zeszyt w kratkę (1973)
  • Poezje wybrane (1979)
  • Niebieskie okulary (1980)
  • Rachunek dla dorosłego (1982)
  • Który stwarzasz jagody (1984, 1988)
  • Na chwilę Święty gapa Na osiołku (1986)
  • Nie przyszedłem pana nawracać (1986)
  • Sumienie ruszyło (1989, 1990)
  • Tak ludzka (1990)
  • Stukam do nieba (1990)
  • Nie bój się kochać (1991)
  • Niecodziennik (1991)
  • Nie martw się (1992)
  • Tyle jeszcze nadziei (1993)
  • Krzyżyk na drogę (1993)
  • Elementarz księdza Twardowskiego dla najmłodszego, średniaka i starszego (2000)
  • Pogodne spojrzenie (2003)
  • Mimo Wszystko (2003)
  • O spacerze po cmentarzu wojskowym
  • O maluchach


O twórczości


Publikowane od 1945 roku wiersze zostały docenione przez krytykę. W 1980 roku otrzymał nagrodę PEN Clubu im. Roberta Geavesa za całokształt twórczości, w 1996 Order Uśmiechu, w 2000 nagrodę Ikar i Dziecięcą Nagrode Serca, w 2001 Totus „katolickiego Nobla”. Wśród wielu jego innych wyróżnień jest Medal im. Janusza Korczaka, Nagroda Nowojorskiej Fundacji Kościuszkowskiej im. Alfreda Jurzykowskiego, nagroda literacka im. Włodzimierza Pietrzaka i wiele, wiele innych. Katolicki Uniwersytet Lubelski wyróżnił księdza Twardowskiego tytułem doktora honoris causa w 1999 roku.